Jillie
Marta
Poznan, Poland
:astariondisapprove: 25 :shadowheartlaugh:

:faithfuego: AMD Ryzen 7 5800X 8-Core | NVIDIA GeForce RTX 3060 | 32G :faithfuego:
:astariondisapprove: 25 :shadowheartlaugh:

:faithfuego: AMD Ryzen 7 5800X 8-Core | NVIDIA GeForce RTX 3060 | 32G :faithfuego:
Currently Offline
✦ ​🇮​​🇳​​🇫​​🇴 ​✦
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀      :luv: penguin enjoyer :luv:
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀         :ecstasy: baby achievement hunter :ecstasy:
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀      :luv: Resident Evil & Silent Hill fan :luv:
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀ ⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀   :ecstasy: don't accept acc under 20 lvl unless i know u:ecstasy:
Screenshot Showcase
Review Showcase
108 Hours played
Ghostwire Tokyo to gra studia Tango Gameworks , która z pewnością intryguje swoim pomysłem na siebie. Zachęca nie tylko ładną, przyjemną dla oka grafiką, widokami tokijskich ulic, czy ogromem mitologicznych nawiązań, ale także satysfakcjonującym systemem walki, który to właśnie był pierwszą rzeczą, która przykuła moją uwagę jeszcze przed premierą gry. Gra, która z pewnością potrafi wciągnąć na długie godziny (a potem jeszcze dłużej za sprawą dodanego w darmowej aktualizacji osobnego trybu Pajęcza sieć).

Grafika:
Na plus, bardzo realistycznie i dobrze odwzorowane centrum Tokyo, porównując lokacje z ich realnymi odpowiednikami widać dbałość o szczegóły. Duża ilość światełek, neonów przy graniu w nocy może męczyć oczy, ale czego innego należy się spodziewać po grze osadzonej w centrum Tokyo jak nie takich właśnie widoków? W dużym skrócie spacery po okolicy są prawdziwą przyjemnością, czasem podczas rozrywki warto zatrzymać się na chwilę i po prostu przejść ulicami podziwiając to, co oferuje tam Ghostwirowe przedstawienie Tokyo. Szczególnie, że gra sama w sobie chodzi bardzo płynnie. Ani razu się nie zawiesiła i nie wyrzuciła do pulpitu, a na dodatek przez większość gry mogłam cieszyć się 60 klatkami. Jedyne co można graficznie tutaj zarzucić to interfejs w mapie. Choć ogółem w całej grze interfejs jest przejrzysty, czytelny i po prostu ładny, tak mapka potrafi przytłoczyć ilością znaczników (z czego większość tak naprawdę jest zbędna, a samo odnalezienie się w niej zajmuje dłuższą chwilę. Warto tutaj jeszcze wspomnieć o trybie fotograficznym zawartym w grze, który jest całkiem rozbudowany i moim zdaniem pasuje idealnie do świata gry. Szczególnie biorąc pod uwagę mnogość pięknych widoków z pewnością jest gdzie pstrykać fotki.

Rozgrywka:
Graficzna strona gry to choć istotny element, to z pewnością nie najważniejszy, bowiem najważniejsza jest tutaj rozrywka. A w Ghostwire akurat gra się naprawdę przyjemnie. Z pewnością do gry zachęca satysfakcjonujący i intrygujący system walki. Pomimo ogólnej słabości do klimatów japońskich to właśnie system walki był pierwszą rzeczą, która przyciągnęła moją uwagę jeszcze przed premierą gry. I cóż, po jej odpaleniu nie zawiodłam się. Gra pomimo otwartego świata nie wrzuca nas od razu w ogromną rozbudowaną lokalizację, gdzie nie wiemy w sumie od czego zacząć eksplorację. Zamiast tego stopniowo odblokowujemy coraz większe rejony mapy, przy okazji mogąc czyścić już odblokowane części. W grze znajdziemy również rozwój postaci, który przedstawiony jest tutaj w formie drzewka rozwoju, pozwalającego nam na zdobywanie nowych umiejętności, czy ich ulepszania. Poza tym mamy też małe dodatki do statystyk w postaci zdobywania bransoletek. Chociaż sama gra jest bardzo przyjemna i potrafi wciągnąć na długie godziny, tak misje poboczne po dłuższym czasie mogą sprawiać wrażenie generycznych. Część z nich powiela jeden schemat, który przy dłuższym graniu staje się zauważalny, a czasem i nużący. Jednak są misje poboczne, które należy pochwalić. Część z nich zrobiona jest z pomysłem, czasem dodają więcej elementów horroru do gry niż sama droga fabuły głównej. Szczególne wyróżnienie należy się tutaj długiej misji w szkole, która nie tylko wciągnęła samą historią w niej przedstawiona, ale także dobrze grała elementami straszenia i dobrze wykorzystywała wszelkie zawarte w grze mechaniki. Poza tym Co do samej rozgrywki jest jeszcze jedna rzecz, która niestety razi w oczy. Z pewnym czasem można zauważyć, że gra wraz z naszym postępem i wyższym poziomem staje się łatwiejsza. Przez to na normalnym poziomie rozrywki gra przestaje być wyzwaniem. Bardziej kłopotliwa potrafi być wówczas wielka grupa średnich przeciwników np. podczas łapania niektórych yokai, niż bossowie, którzy z zamysłu powinni stanowić jakieś wyzwanie.
Osobnym, ale nadal wartym wspomnienia urozmaiceniem rozgrywki jest tryb Pajęcza Nić, niepowiązany z linią fabularną, a dostępny w poziomu menu. Tryb jest świetny, przypominający rougelike, przez co po ukończeniu bazowej gry można zatopić się w tym trybie na wiele długich godzin.

Fabuła:
W grze Ghostwire Tokyo gracz wciela się w postać Akito, który jest świadkiem tajemniczego zniknięcia większości ludności Tokio i jako jeden z nielicznych zdołał przetrwać tę katastrofę. W świecie pełnym duchów i nadnaturalnych zjawisk, muszą odkryć tajemnicę za tymi zniknięciami, odkrywając mroczne sekrety miasta i walcząc z niebezpiecznymi duchami. Fabuła prowadzi gracza przez intrygujący świat japońskiej mitologii i kultury, kładąc nacisk na odkrywanie tajemnic oraz walkę z nadnaturalnymi siłami, które zagrażają Tokio. Sporo tutaj oponentów wyciągniętych rodem z Kaidan czy japońskich legend jak sławna Kuchisake-onna. Choć mitologia przejawia się tutaj nie tylko w przypadku przeciwników, bo wylewa się ona tutaj dosłownie litrami w przeróżnych formach, czy nawet drobnych nawiązaniach, co pomaga wczuć się w klimat i świat gry. Główny wątek fabularny opiewający wokół zagadki związanej z tajemniczym zniknięciem oraz tym kto i dlaczego za tym stoi jest z pewnością ciekawy i przyjemny, odkrywa się go z bardzo dużym zainteresowaniem i potrafi wciągnąć pomysłem na siebie, choć nie można na pewno rzec, że fabuła jest najlepszym elementem. Na pewno mocno razi tutaj brak głębszego budowania relacji z naszym “współlokatorem”. Pomimo, że spędzamy tyle czasu z KK przez całą grę tak naprawdę ciężko jakkolwiek przywiązać się do tej postaci jako gracz, a nie mówiąc tutaj o relacji naszego bohatera z KK, której prawie nie ma poza czystą współprac, co po prostu gryzie biorąc pod uwagę teoretycznie tak dużo wspólnych przeżyć.

Dźwięk:
Udźwiękowienie jest na duży plus. Przyjemne, pasujące, nic dodać nic ująć. Do tego japoński voice acting dodatkowo podbija wczucie się w klimat i świat gry.

PLUSY:
✔️ grafika
✔️ japoński klimat wylewający się z każdego kąta
✔️ przyjemny, wciągający system walki

MINUSY:
❌ przytłaczająca mapa
❌ w pewnym momencie przeciwnicy przestają stanowić jakiekolwiek wyzwanie, łącznie z bossami
❌ brak nawiązywania jakiejkolwiek więzi z KK poprzez fabułę, jest bo jest

Wrażenia ogólne: 8/10
Recent Activity
603 hrs on record
last played on Apr 16
21 hrs on record
last played on Apr 16
8.1 hrs on record
last played on Apr 16
ᴊɪᴍʙᴏ Mar 24 @ 2:23pm 
bnuy
KOMUTAN AKSEKİ Mar 2 @ 2:00pm 
+rep very nice player so good aim thanks for the game <3
KaPi Feb 14 @ 3:27am 
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⢀⣰⣀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀
⢀⣀⠀⠀⠀⢀⣄⠘⠀⠀⣶⡿⣷⣦⣾⣿⣧
⢺⣾⣶⣦⣰⡟⣿⡇⠀⠀⠻⣧⠀⠛⠀⡘⠏
⠈⢿⡆⠉⠛⠁⡷⠁⠀⠀⠀⠉⠳⣦⣮⠁⠀
⠀⠀⠛⢷⣄⣼⠃⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠉⠀⠠⡧
⠀⠀⠀⠀⠉⠋⠀⠀⠀⠠⡥⠄⠀⠀⠀⠀⠀
ʇoᙠ Dec 30, 2025 @ 12:45pm 
hey
[404] error_skill_skins.army Dec 1, 2025 @ 1:47pm 
⢀⣤⣶⣿⣿⣿⣷⣦⣄
⢠⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣷⡄
⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿
⠘⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿
⠀⢻⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⠏
⠀⠀⠙⠿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⠿⠋
⠀⠀⠀⠀⣉⠉⠉⠉
⠀⢀⣴⣿⣿⣿⣿⣷⣦
⠀⣾⣿⠏⣥⣤⣍⢻⣿⣷
⢰⣿⣿⡈⣿⣿⣿⡄⢿⣿⡇
⣸⣿⣿⣷⡘⣿⣿⣿⣌⢻⠇
⣿⣿⣿⣿⣷⡘⣿⣿⣿⣦⡀
⣿⣿⣿⣿⣿⣷⣌⢻⣿⣿⣷⣄⠀⠀⢀⣤⣶⣿⣿⣿⣷⣦⣄
⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣦⡙⢿⣿⣿⣿⣦⣙⠻⠿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣦
⢹⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣦⡙⠻⣿⣿⣿⣿⣶⣦⣬⣭⣉⡙⢿⣿
⢸⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣧⠀⠀⢉⡛⠿⢿⣿⣿⣿⣿⣿⠀⡿
⠀⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿+rep⠻⣷⣶⣤⣬⣭⣍⣥⠞⠁
⠀⠸⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣷⠀⠀⠀⠀⠉⠛⠛⠛⠋⣡⣴⣶⣦⣄⡀
⠀⠀⠻⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⡆⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⢰⡿⢋⣥⣤⡍⢻⣆
polecam fajna ruda z arivi
G4CEK ♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥ Nov 29, 2025 @ 6:15pm 
+rep pomagała mi napisać wl