Install Steam
sign in
|
language
简体中文 (Simplified Chinese)
繁體中文 (Traditional Chinese)
日本語 (Japanese)
한국어 (Korean)
ไทย (Thai)
Bahasa Indonesia (Indonesian)
Bahasa Melayu (Malay) BETA
Български (Bulgarian)
Čeština (Czech)
Dansk (Danish)
Deutsch (German)
Español - España (Spanish - Spain)
Español - Latinoamérica (Spanish - Latin America)
Ελληνικά (Greek)
Français (French)
Italiano (Italian)
Magyar (Hungarian)
Nederlands (Dutch)
Norsk (Norwegian)
Polski (Polish)
Português (Portuguese - Portugal)
Português - Brasil (Portuguese - Brazil)
Română (Romanian)
Русский (Russian)
Suomi (Finnish)
Svenska (Swedish)
Türkçe (Turkish)
Tiếng Việt (Vietnamese)
Українська (Ukrainian)
Report a translation problem

Zinder, Zinder, Niger



Kocham oglądać jak mężczyźni się myją, kocham też jak bawią się moją szyją.
Idę na targ i kupuję męskie nasienie, po drodze obrzuciłem kobietę kamieniem.
Na ulicy każdy chodził z gołym fiutem, chciałbym kiedyś pięknego fiuta wyrzeźbić dłutem.
Konia se waliłem, inni ludzie to zauważyli, dołączyli do mnie i do Zeusa ze mną walili.
Nagle w posąg piorun uderzył, posąg ożył i nie mogłem uwierzyć. Zeus powiedział, że największym w Grecji jestem pedałem. Powiedział, że jego niewolnikiem zostałem. Gejtos imię mi nadał i filozofię wygłaszać kazał. Męskie dziwki biły mi brawo, pedalską zostałem okryty sławą.
Greckim jestem pedałem, doszedłem komuś na sandały.
Na kamieniu siedzę i filozofuję, do wniosku dochodzę, że w życiu najpiękniejsze są chuje.
W labiryncie Minotaura wyruchałem.
Przez to chuja już złamałem.
Kiedy mężczyzna kocha mężczyznę, nie powstaje nic sprzecznego. Zwłaszcza jeśli obaj mają chuja dużego.
Po tych słowach mężczyźni mi klaskali i z podziwu wszyscy dupy mi dali.
Grecki żołnierz mi pałę opierdalał i o świętych zastępach opowiadał.
Była to armia wojaków, złożona z homoseksualnych chłopaków. Na samą myśl się podnieciłem i do świętych zastępów od razu dołączyłem.
Z trzystoma homosiami walkę na miecz trenowałem, w nocy skórę z napleta im ściągałem.
Na kamieniu siedzę i filozofuje, do wniosku dochodzę, że w życiu najpiękniejsze są chuje.
W labiryncie Minotaura wyruchałem.
Przez to chuja już złamałem.
Zeus znowu się ze mną skontaktował i trochę się na mnie zdenerwował. Czemu filozofii już nie wygłaszam się pyta, zagroził, że wyrucha mnie Afrodyta. Na myśl o seksie z kobietą się wkurwiłem i o tym, że Zeusa zgwałcę marzyłem.
Swoich braci wszystkich zebrałem i że Olimp szturmujemy powiedziałem.
Tytanów do pomocy poprosiłem, gotów byłem i nawet jaja ogoliłem.
Na Olimp przez trzy dni się wspinaliśmy, bo po drodze cały czas się ruchaliśmy.
Zeus się zaśmiał, bo pomyślał, że łatwo mnie rozpierdoli i że moją dupę weźmie do niewoli, ale ja chytrym byłem pedałem i zaminowałem Olimp kałem.
Wszystko nagle wybucha, Zeusa gwałcę i go w dupę rucham. Na Olimpie bogiem gwałtu zostałem i wszystkich mężczyzn w Grecji wyruchałem.
Greckim jestem pedałem, doszedłem komuś na sandały.
Na kamieniu siedzę i filozofuję, do wniosku dochodzę, że w życiu najpiękniejsze są chuje.
W labiryncie Minotaura wyruchałem.
Przez to chuja już złamałem.