Install Steam
sign in
|
language
简体中文 (Simplified Chinese)
繁體中文 (Traditional Chinese)
日本語 (Japanese)
한국어 (Korean)
ไทย (Thai)
Bahasa Indonesia (Indonesian)
Bahasa Melayu (Malay) BETA
Български (Bulgarian)
Čeština (Czech)
Dansk (Danish)
Deutsch (German)
Español - España (Spanish - Spain)
Español - Latinoamérica (Spanish - Latin America)
Ελληνικά (Greek)
Français (French)
Italiano (Italian)
Magyar (Hungarian)
Nederlands (Dutch)
Norsk (Norwegian)
Polski (Polish)
Português (Portuguese - Portugal)
Português - Brasil (Portuguese - Brazil)
Română (Romanian)
Русский (Russian)
Suomi (Finnish)
Svenska (Swedish)
Türkçe (Turkish)
Tiếng Việt (Vietnamese)
Українська (Ukrainian)
Report a translation problem

Tragedią są też ludzie którzy zaprzedali temu swoje zmysły... te teksty o tym jak kochają te postacie, ten cały shipping, płakanie nad każdą zła rzeczą która się tam wydarzyła... [wnioskując z moich informacji i twojego nicku chyba opłakujesz niejaką Shiny Sapphire]
Sam z ciekawości jak to zadziała na mnie kiedyś obejrzałem ileś odcinków... mnie to nie wzięło... niestety mojego przyjaciela wciągnęło jak wir... ale "wypłynął" z tego.
Może coś mi umknęło, ale to koniec mej wypowiedzi. W przeciwieństwie do ludzi co wyrażali się przede mną... potrafię powiedzieć coś więcej niż "Jebać Bronych"
Kiedy to wszystko się zaczynało dochodziły do mnie słuchy o ludziach co lubią MLP... wydawało mi się to śmieszne, ale tam tylko paru ludzi było to szczerze miałem to gdzieś... ale potem gdy każdy z mojego internetowego otoczenia zaczął to "łapać" po prostu było to zarazem zaskakujące jak i irytujące.
Z czasem gdziekolwiek bym ruszył w internecie można było znaleźć od cholery ludzi z tymi wszystkimi awatarami, tekstami, nickami, sprayami w grach, artami itp.