51
Products
reviewed
533
Products
in account

Recent reviews by SSJ Rick ム

< 1  2  3  4  5  6 >
Showing 1-10 of 51 entries
4 people found this review helpful
2.3 hrs on record
Nocturnal to liniowy side-scroller 2D rodem z jesieni średniowiecza - klimat jest ponury, chłodny, a barwy są głównie w odcieniach szarości. Mimo wszystko gra za sprawą ręcznie rysowanej grafiki jest niebywale piękna. Sam gameplay przez większość czasu bywa dość klasyczny - ot idziemy przed siebie, walczymy z przeciwnikami, zdobywamy punkty, rozwijamy swoją postać i wokół tego kręci się cała zabawa wlaściwie. Gra w ciekawy sposób bawi się tempem bo o ile przez większość czasu rozgrywka jest adekwatnie do klimatu dość powolna tak niektóre sekcje bywają na maksa szybkie gdzie będziemy musieli uciekać przed ciemnością, walczyć z przeciwnikami i odpowiednio zarządzać ogniem. Tutaj też przechodzimy do największej zalety tej gry bo sam ogień jest naprawdę pięknie animowany - walki, podpapanie terenu, to wszystko wygląda fajnie i jest żywcem wyjęte z Dead Cells. Podobnie jak inny system gdzie musimy podpalać latarnie (źródła światła) bo inaczej ciemność nas zabije, to samo było w Dead Cells w Forgotten Sepulcher.

Ogólnie gra ma fajną grafikę, ciekawy klimat i świetnie wyglądające walki, ale poza tym jest dość krótka na maks 2/3 godziny, co mnie bardzo boli nie ma możliwości wracania do poprzednich checkpointow więc jeśli celujemy w 100% i coś miniemy to będziemy musieli zaczynać od początku, a cała reszta jest po prostu dość klasyczna. Gra tak naprawdę niczym nie zachwyca, nie zmienia gatunku, nie dodaje od siebie wielu nowych rzeczy, ale jak za 7 zl bo za tyle kupiłem tę grę to jak najbardziej polecam. Za pełną cenę absolutnie nie.
Posted February 19. Last edited February 19.
Was this review helpful? Yes No Funny Award
5 people found this review helpful
12.3 hrs on record (10.0 hrs at review time)
Mad Age & This Guy to steampunkowa perełka, która łączy w sobie dwie zapomniane gry - Sokobana, który polegał na taktycznym przesuwaniu skrzynek oraz Bombermana, który skupiał się na niszczeniu przeciwników i przeszkód za pomocą stawiania bomb. Gra jest przyjemna, ma casualowy charakter, a sam poziom trudności jest dość specyficzny - to nie elementy logiczne są tu problemem, a bardziej chaos jaki panuje na planszach. Dużo przeciwników, pułapek, bomb, laserów, łatwo związać sobie ręce i zginąć. Zwłaszcza, że jak źle się przesunie skrzynkę albo przypadkiem zniszczy się ważny element układanki za pomocą bomby to często będziemy musieli zaczynać od początku.

Jak chodzi o minusy to są one czysto techniczne. Gra daje taki vibe jakbyśmy się obligatoryjnie poruszali po sześciennych kostkach - możemy się poruszać w czterech stronach świata, ale nic pomiędzy zatem do przodu czy w lewo możemy iść, ale na ukos już nie, tylko w prostej linii. Stawianie bomb bywa czasem nieczytelne i trzeba pamiętać, że bomba się postawi tam w którym kierunku jesteśmy aktualnie odwróceni, co czasami bywa mylące. Same chaptery jak chodzi o ich design są dość nijakie i słabo zapadające w pamięć - caves, arctic i castle to właściwie te same poziomy, ale z innym kolorem. Same zegadki są banalne, rozstawienie skrzyń jest dość oczywiste, choć jak wspomniałem gra jest trudna (przynajmniej dla mnie) przez swoje pułapki i przeciwników.

Gra to swoista "igraszka", ciekawe połączenie gatunków, która z jednej strony daje dużo fanu, a z drugiej grając w nią ciągle zadawałem sobie pytanie co gdyby twórca miał więcej pieniędzy, co gdyby ta gra była większa, wszak taki nietypowy misz-masz klasyków ma potencjał na coś o wiele lepszego aniżeli casualową przygodę.
Posted February 11.
Was this review helpful? Yes No Funny Award
6 people found this review helpful
0.0 hrs on record
Wspaniały artbook, który pozwala spojrzeć na nasze demonice z innej, bardziej technicznej strony - teraz jeszcze bardziej doceniam ich piękno. Artbook został wzbogacony o opisy poszczególnych postaci, a wisienką na torcie jest przepis na naleśniki. W końcu jak zbudować harem z pustym brzuchem?.
Posted February 5. Last edited February 5.
Was this review helpful? Yes No Funny Award
12 people found this review helpful
2.4 hrs on record
Demoniczne puzzle drogą do krainy wiecznej rozkoszy

Helltaker to opowieść bliska mojemu sercu, która zmieniła mnie nie tylko jako gracza, ale także jako człowieka. Gra przenosi nas do pokoju pewnego młodzieńca, któremu przyśnił się harem demonicznych piękności. Zmotywowany wagą tego snu postanawia zejść do piekła i w końcu urzeczywistnić swoje — a przy okazji wielu innych mężczyzn — najgłębsze fantazje.

W tym celu nasz bohater musi pokonać 10 chapterów, z których każdy przypisany jest do innej demonicy. W tym momencie gra pokazuje nam swoje drugie oblicze, ponieważ prześmiewcze lore przekształca się w grę logiczną inspirowaną starym klasykiem pt. „Sokoban”. Musimy odpowiednio przesuwać bloczki, uważać na przeciwników oraz pułapki, ale wbrew pozorom nie jest to takie proste. Bardzo łatwo związać sobie ręce, a jeden zły ruch praktycznie uniemożliwia nam przejście poziomu.

Gra wymaga od nas nietuzinkowego i abstrakcyjnego myślenia, które na końcu każdego chapteru nagradzane jest rozmową z demonicami tak pięknymi, że nawet nam się nie śniło. Dialogi zazwyczaj oparte są na dużej dawce humoru, ale też ryzyka - musimy odpowiednio pokierować rozmową, aby owa piękność zechciała wstąpić do naszego haremu.

Nie sposób nie wspomnieć o największym plusie tej gry - muzyce. To po prostu demoniczna, endorfinowa bomba. Ścieżka dźwiękowa jest skoczna, rytmiczna, jakby wyrwana z imprezy techno, idealnie podkreślająca klimat miejsca i absurd sytuacji, w jakiej się znaleźliśmy. Styl graficzny również idealnie pasuje do całości - kreskówkowy, minimalistyczny, dokładnie taki, jaki powinien być.

Helltaker to krótka przygoda na około 2–3 godziny, ale jednocześnie gra, którą zapamiętacie na lata. Nie bez powodu zdobyła serca graczy na całym świecie i ponad 120 tysięcy pozytywnych recenzji na Steamie. Uniwersum jest groteskowe i surrealistyczne - panuje tu absurd i humor, a wszystko dopełnione jest zagadkami logicznymi. Jest jednak w tym wszystkim coś bardzo ludzkiego, coś uderzającego w nasze najgłębiej skrywane instynkty. W końcu kto by nie chciał mieć własnego haremu w krainie wiecznej rozkoszy?.
Posted February 5. Last edited February 5.
Was this review helpful? Yes No Funny Award
6 people found this review helpful
8.5 hrs on record
Symphonia czyli Celeste zagrane przez Beethovena

Symphonia to muzyczna uczta o której wielu z was mogło nie słyszeć - gra łącząca w sobie piękno muzyki klasycznej z wymagającą platformówką w stylu Celeste, a to wszystko doprawione ręcznie rysowaną grafiką.

https://steamcommunity.com/sharedfiles/filedetails/?id=3646473489
Rozgrywka:
Gra rzuca nas w iście surrealistyczne realia gdzie wszystko jest muzyką, a instrumenty kształtują obraz świata oraz mechaniki rozgrywki. Nasza postać za pomocą skrzypiec może wydobyć melodie, otwierać przejścia czy też aktywować dźwignie. Poza melodyjnym zastosowaniem służą one głównie do platformowych wyzwań typu skakanie, odbijanie sie, przyciąganie do ścian itp. Symphonia co prawda nie jest tak trudna jak Celeste czy Meat Boy, będzie to zatem dobra pozycja dla kogoś szukającego przystępnego, ale odczuwanego poziomu trudności. Mimo to gra oferuje wiele mechanik przez które nie raz przyjdzie nam zginąć i które wymagają od nas szybkiego refleksu - są to głównie pułapki związane z kolcami, automatycznymi platformami, podmuchami wiatru, rozpadającym się szkłem czy szybkim skakaniem się po platformach.

https://steamcommunity.com/sharedfiles/filedetails/?id=3645249321

Podczas rozrywki stale będziemy zdobywać nowe umiejętności i co bardzo mi się podoba twórcy starają się je łączyć ze sobą - nie ma tak, że jak odblokujemy nowa zdolność to pozostałe będą nieużyteczne tylko raczej będziemy musieli używać ich wszystkich na raz. Im dalej w las tym trudniej. Sama rozgrywka jest dość liniowa, budowa świata przypomina Celeste gdzie mamy jedną główna ścieżkę i kilka pobocznych tras gdzie są ukryte monety - nie dają one nic, zbieramy je for fun, ewentualnie dla achievmenów. Niektóre monety są tak ukryte, że nie będziemy w stanie ich zdobyć za pierwszym razem - tu pojawiają się lekkie elementy metroidvanii bo będziemy mogli wrócić do tych lokacji gdy odblokujemy konkretne umiejętności np podwójny skok.

Gra jest naprawdę przyjemna, ale i ona ma swoje wady, głównie leżące po stronie technicznej. Przede wszystkim jak zginęły to animacja jest trochę zbyt długa, wielu cut-scenek nie możemy ominąć, nie wiem z czego to wynika, ale gra sprawia takie wrażenie jakby chodziła na max 60 fps nawet jeśli na ekranie jest więcej. I co najważniejsze - Symphonia jest dość krótka, ukończenie gry powinno zająć 5/6 godzin.

Fabuła:
Gra kupuje nas klimatem, atmosferą, muzyką, ale sama historia jest dość prosta i symboliczna. Ot co, muzyczna utopia zaczyna się rozpadać, a my musimy odnaleźć trójkę mistrzów by zagrać z nimi pieśń i ocalić miasto.

Grafika:
Oprawa graficzna jest piękna, ręcznie rysowana, a same krajobrazy zachwycają - od steampunkowych pałaców po lokacje przepełniona kwiatami i ogrodem. Trudno to opisać słowami, to po prostu trzeba zobaczyć i docenić:

https://steamcommunity.com/sharedfiles/filedetails/?id=3645871013
Muzyka:
Ścieżka dźwiękowa Symphonii jest bardzo dobra i przy tym wyróżnia na tle innych platformówek - stawia ona głównie na muzykę klasyczną, stricte instrumentalną, nie jest to muzyka w stylu Oriego gdzie występuje też chór, wokal, tutaj wszystko jest w bardziej operowym tonie.

Podsumowując:
Symphonia to naprawdę ciekawa gra, której po prostu warto dać szanse - jest to świetna platformówka, dla fanów tego wspaniałego gatunku jakim jest precision platformer będzie to prawdziwa gratka, a przy okazji jest to dobra okazja żeby się bardziej zbliżyć do muzyki klasycznej bo kto wie, może i wam się spodoba.
Posted January 29. Last edited January 29.
Was this review helpful? Yes No Funny Award
6 people found this review helpful
2.9 hrs on record (2.0 hrs at review time)
Niszowa retro platformówka w stylu dawnych hitów z game boya. W porównaniu do drugiej części jest dużo prostsza i krótsza, ale mimo to warta polecania. Jedyne co mi się nie podoba w tej serii to straszna pikseloza ... Co prawda ten pixel art ma swój urok, ale jednocześnie tak mnie oczy nawalają jakbym cały dzień oglądał anime.
Posted January 29. Last edited January 29.
Was this review helpful? Yes No Funny Award
8 people found this review helpful
6.9 hrs on record (5.0 hrs at review time)
Awesome Pea 2 to zaskakująco wymagająca platformówka rodem z game boya. Gra posiada 25 poziomów, a same levele są jak dla mnie dość trudne - wymagają szybkiego myślenia i reagowania na sytuacje, często musimy uważać na kolce, pułapki czy też dynamicznie atakujących nas przeciwników. Największym plusem, a zarazem minusem tej gry jest jej pikseloza od której można dostać wylewu - wszystko jest w jednolitym, zielonym kolorze i po jakimś czasie aż bolą od tego oczy, czasem też nie widać monet bo są w tym samym kolorze. Jak za 3,50 to kozak giera.
Posted January 28.
Was this review helpful? Yes No Funny Award
9 people found this review helpful
5.4 hrs on record (3.1 hrs at review time)
Minimalism, a raczej minimalistyczna udręka to wymagający tytuł zręcznościowy w przystępnej cenie, który wysoki poziom trudności opiera głównie na swoim niedopracowaniu. Sterowanie w tej grze jest mało precyzyjne i występuje w nim efekt poślizgu, który często doprowadza do porażki - normalnie sobie skaczemy i nasza kostka przesuwa się w niekontrolowany, obligatoryjny sposób kilka metrów do przodu. To wszystko uniemożliwia przyjemną grę i niestety gra chce być trudna przez swoje błędy, a nie przez to, że została dobrze zrobiona.
Posted January 21. Last edited January 21.
Was this review helpful? Yes No Funny Award
7 people found this review helpful
1 person found this review funny
1.2 hrs on record
Oczy bolą, ręka boli, uszy dość zadowlone bo lubią słuchać muzyki retro, zaś mózg przepełniony dopaminą i endorfinami w związku z łatwym 100%. Gra jest banalna, ale daje jednak jakiś fun, polecam!
Posted January 19.
Was this review helpful? Yes No Funny Award
7 people found this review helpful
2.7 hrs on record
Planet of Lana czyli kosmiczna opowieść o nas samych

Początek gry jest piękny - grafika zachwyca, krajobrazy łapią za serce, muzyka podkreśla klimat miejsca, ale jednocześnie jest w tym wszystkim cos nostalgicznego, dziwnie znajomego, choć mówimy o obcej planecie gdzieś na krańcu galaktyki. Tak oto poznajemy dwójkę sióstr, które najzwyczajniej w świecie się bawią, czerpią z życia pełnymi garściami, biegają po spokojnej, żyjącej własnym życiem osadzie, co przypomniało mi moje własne dzieciństwo - ta beztroskość i flow to coś za czym najbardziej tęsknie. Jednak w pewnym momencie cały ten niewinny obraz się rozmywa, coś nie z tego świata zaburza spokój i znana harmonię, coś co przyszło nagle i niespodziewanie jak też problemy w życiu, które mogę nas nagle zaskoczyć. Kto by jednak pomyślał, że ich spokojny byt zostanie zagrożony przez inwazję tajemniczych, porywających ludzi robotów?

https://steamcommunity.com/sharedfiles/filedetails/?id=3498924802

Rozgrywka:
Wstęp tej recenzji jest dość symboliczny, ale też taki charakter ma to opowieść. Planet of Lana to przede wszystkim gra narracyjna - gra zachwyca nas swoją muzyką, grafika, krajobrazami, tempo tej przygody pozwala nam się wczuć w perspektywę głównej bohaterki, ale nie jest to napewno szybki i dynamiczny side scroller przepełniony walka, bossami czy, wymagającym skakaniem po platformach. Rozgrywka jest dość powolna i przywodzi na myśl klasyki gatunku pokroju Limbo. Musimy pokonywać różne przeszkody, wchodzić po skałach, unikać kontaktu z robotami, od czasu do czasu coś przenieść, połamać jakieś zablokowane wejście i co jest wisienką na torcie rozwiązywać zagadki logiczne z pomocą naszego kociego przyjaciela - jest to kot idealny, wierny, oddany, którego nie powstydziłaby się żadna kociara. W przeciwieństwie do naszej postaci jest on naprawdę szybki, potrafi wysoko skakać, i często będziemy musieli wydawać mu poszczególne polecenia żeby gdzieś stanął, coś przeciął, przegryzł itp.

https://steamcommunity.com/sharedfiles/filedetails/?id=3500254089

Fabuła:
Planet of Lana to opowieść dziecka, które musiało szybko dorosnąć, zarówno po stracie rodziców jak i rozłące z ukochaną siostrą. I choć inwazja robotów jest motorem napędowym gry tak cała historia ma charakter czysto symboliczny, gra zamiast rzucać nas na głęboką fabularna wodę stara się być subtelna, budować narrację poprzez zagadki, teren, symbole i tak naprawdę nic nie jest nam wprost powiedziane. Twórcy największy nacisk położyli na własną interpretację także nie jest to gra z nie wiadomo jak rozbudowaną fabuła, dialogami, ale mimo to nie brakuje jej głębii i uroku.

Grafika:
Moim zdaniem jest to absolutny peak jak chodzi o ręcznie rysowaną grafika i naprawdę trudno znaleźć piękniejszą platformówkę od Planet of Lana. Twórcy zainspirowali się filmami Studia Ghibli co tworzy niepowtarzalny filmowy klimat i patrząc się na to człowiek ma takie wrażenie, że jest częścią tego spektaklu.

https://steamcommunity.com/sharedfiles/filedetails/?id=3498923661

Muzyka
Oprawa audiowizualna jest bardzo ważnym aspektem gry bowiem podkreśla wszystkie emocje, dramaturgie wydarzeń, poniekąd kierując nami co w danej scenie powinniśmy czuć. Muzyka jest bogata instrumentalnie, możemy tutaj usłyszeć skrzypce, flety, pianino, ale jakbym miał to konkretnie zdefiniować to najczęściej wpisuje się to wszystko w nurt minimalizmu.

Podsumowując
Gra zachwyca pod wieloma względami -genialne, skłaniające do własnej refleksji przesłanie, klimat, grafika, muzyka, a jednak nie jest to gra, którą mogę polecić każdemu. Jeśli ktoś oczekuje narracyjnego cudeńka to zdecydowanie jest to must have, ale nie da się ukryć, że gameplay jest dość powolny, pozbawiony większej akcji czy walki także nie każdemu ten format rozgrywki może przypasować. Myślę jednak, że z szacunku dla twórców warto dać szansę.
Posted December 13, 2025. Last edited December 13, 2025.
Was this review helpful? Yes No Funny Award
< 1  2  3  4  5  6 >
Showing 1-10 of 51 entries