DarkStar
Krakow, Poland
Currently Offline
Review Showcase
Dwadzieścia lat mi zajęło ukończenie tej gry. Nie grałem w nią oczywiście dwadzieścia lat, ale jakoś dwadzieścia lat temu grałem w nią po raz pierwszy. Zrobiłem chyba trzy podejścia, nigdy wcześniej nie dotarłem dalej niż do trzeciego rozdziału. Tym razem kliknęło i muszę powiedzieć, że mi się podobało. Owszem, nie jest to ta sama liga co Broken Sword czy Gabriel Knight czy gry LucasArts, ale jest naprawdę dobrze.

Największym plusem tej produkcji jest jej oprawa graficzna. Wszystkie tła są ręcznie rysowane i są przepiękne oraz bogate w detale. To się nigdy nie zestarzeje, co najwyżej rozdzielczość może być zbyt mała. Mimo że postaci są renderowane w 3D, to zastosowany na nich cel-shading i filtry sprawiają, że zdają się one również być narysowane. Inne gry z tamtych czasów, w których użyto trójwymiarowych modeli wyglądają dziś brzydko i topornie, a Runaway nadal wygląda dobrze. Podobało mi się również to, że wszystkie czynności podejmowane przez głównego bohatera są animowane, co nie jest standardem w przygodówkach, nawet tych współczesnych.

Zagadki są logiczne, raczej wszystkie mają sens, a ich rozwiązanie sprawiało mi przyjemność. W grze brak jest łamigłówek, wszystkie zagadki opierają się na interakcji między przedmiotami i otoczeniem, czyli taki przygodówkowy standard. Trudnością jest to, że gra nie posiada systemu hotspotów, interaktywnych przedmiotów jest masa i w żaden sposób nie wyróżniają się one z tła, więc powodzenia np w zauważeniu jednego gwoździa w jakiejś desce, która znajduje się gdzieś z boku ekranu. Dodatkowo bywa i tak, ze Brian, czyli główny bohater, nie może zebrać danego przedmiotu czy wejść z nim w interakcję dopóki przedmiot ten nie jest mu potrzebny. W efekcie trzeba obserwować otoczenie i zapamiętywać gdzie się widziało coś potencjalnie przydatnego, bo może będzie do tego miejsca trzeba wrócić później. Czasem bohater komentuje dany przedmiot dając znać, że może mu się przydać, ale jeszcze nie teraz, a czasem tego nie robi... Nie zacinałem się w tej grze na zagadkach, tylko właśnie w takich momentach gdy czegoś nie zauważyłem, bądź nie wiedziałem nawet, że czegoś szukam. Polecam stronę Universal Hint System, która nie daje gotowych rozwiązań (chociaż daje, jak ktoś chce), tylko delikatnie i stopniowo nakierowuje nas we właściwym kierunku. Mi kilka razy pomogła.

Fabularnie jest ok, myślę, że mogłoby być lepiej.

Generalnie jest to dobra gra, może nawet dobra z plusem. Cieszę się, że zdecydowałem się po nią sięgnąć ponownie.
Screenshot Showcase
Cyberpunk 2077
Review Showcase
Oj, jak mi się mega to podobało. Wydaje mi się, że miałem styczność z tą grą w jej oryginalnej formie, ale dużo nie pograłem i nigdy jej nie ukończyłem. Na remake czekałem parę lat po czym w międzyczasie przesiadłem się z powrotem na konsole i dlatego ograłem go dopiero w tym roku, wszystko zasługą Steam Decka. :)

Ostatnio tak bardzo mi się podobał Broken Sword Remastered. Gabriel Knight plasuje się w tej samej klasie, a nawet zastanawiam się czy nie postawiłbym go ciut wyżej. Nie jest to gra idealna (o czym poniżej), ale w moim osobistym rankingu stawiałbym ją w gronie najlepszych gier przygodowych.

Na uznanie zasługuje przede wszystkim dojrzała fabuła, gdzie nawet elementy nadprzyrodzone wplatają się w historię tak naturalnie, że nie wydają się wymuszone, a raczej stanowią integralną część klimatu gry. Zagadki są logiczne, a ich rozwiązywanie daje satysfakcję. Gra posiada system podświetlania hotspotów, który w obecnych czasach jest dla mnie elementem obowiązkowym.

Podobają mi się tła poszczególnych lokacji, ale nie podoba mi się użycie trójwymiarowych modeli postaci. To się brzydko zestarzeje, już teraz lekko trąci myszką; szkoda, że nie pokuszono się o ręcznie rysowane postaci czy rotoskopię.

Gra ma wbudowany system podpowiedzi, ale jednak zbyt prosty. Ma on tylko dwa poziomy, gdzie na pierwszym rzuca ogólne pytania mające naprowadzić gracza na rozwiązanie problemu (ale wszystkie problemy z danego dnia - gra jest podzielona fabularnie na dni - w grze wrzuca do jednego wora), a w drugim podaje już gotowe rozwiązania. Chyba lepiej się posiłkować Universal Hint System.

Na potrzeby remake'u zatrudniono nowych aktorów głosowych. Niestety, intonacja aktora podkładającego głos tytułowemu Gabrielowi wyjątkowo mi nie pasowała, a siłą rzeczy z tą postacią spędza się całą grę. Po kilku godzinach przywykłem, ale nigdy nie polubiłem. Tak samo nie pasuje mi intonacja głosu narratorki, moim zdaniem nie zawsze pasująca do opisywanej sceny czy czynności. Reszta była ok.
Recent Activity
11.1 hrs on record
last played on Jan 13
1 hrs on record
last played on Jan 8
0.1 hrs on record
last played on Jan 1