3
Products
reviewed
512
Products
in account

Recent reviews by 🐲 Midori の Ryū

Showing 1-3 of 3 entries
10 people found this review helpful
157.9 hrs on record
[✓] Sympatyczne postacie, każda z własną historią
[✓] Uprawa różnorodnych roślin
[✓] Hodowla zwierząt
[✓] Niespieszna rozgrywka
[✓] Przygoda, walka, rozwój postaci
[✓] Co-op (co prawda z modem, ale jest)

[✗] Nudna na dłuższą metę, jeśli gra się samemu
Posted October 9, 2017.
Was this review helpful? Yes No Funny
2 people found this review helpful
501.0 hrs on record
28 grudnia 2011 - zakup gry
2011/2012 - wersja 1.1.1 - pierwsza wersja hardmode, event świąteczny, gra ukończona po raz pierwszy, samotnie, niemniej miło spędzony czas.
2012 - wersja 1.1.2 - niewielkie zmiany w samej rozgrywce, gra nieukończona, ale rozegrana z przyjemnością.
2013 - wersje 1.2 do 1.2.2 - mnóstwo nowej zawartości, przesunięcie endgame'u, pierwsza gra multiplayer, zupełnie nowe wrażenia.
2014 - wersja 1.2.4 - niewielka aktualizacja, nowy zestaw graczy, zabawa na całego.
2015 - wersja 1.3.0.1 do 1.3.0.6 - kolejni nowi bossowie i eventy, gra jeszcze dłuższa a wcale nie mniej różnorodna, wracamy na multi i ogrywamy wszystko jeszcze raz.
2016 - wersja 1.3.4 - "ten nowy event jest bez sensu, gra już się nie rozwija, zmiany są tylko kosmetyczne"... ale co Terraria, to Terraria - gram jeszcze raz, tym razem solo i nie do końca.
2017 - wersja 1.3.5 do 1.3.5.3 - zmiany nie wpływające na rozgrywkę... ale co z tego, kolejna gra multi, odkrycie nowych ścieżek rozwoju (to to jest możliwe?), zabawa z każdym podejściem coraz lepsza.
2018 - wersja wciąż 1.3.5.3 - powrót do poprzedniego zapisu, kilka dni przyjemnej rozgrywki i ta myśl... może tak Terraria na modach? Na liczniku równe 500 godzin. Ładna liczba, ale i tak się zmieni.
Posted November 23, 2016. Last edited February 28.
Was this review helpful? Yes No Funny
12 people found this review helpful
27.2 hrs on record
Sometimes everything is not enough
Budzisz się na polanie w środku lasu, nie pamiętasz zupełnie nic...
Wiele było gier rozpoczynających się amnezją głównego bohatera, jednak na palcach jednej ręki mogę wyliczyć te, w których wspomniany motyw nie jest jedynie pójściem na łatwiznę. Z pełnym przekonaniem zaliczam Dust: an Elysian Tail do ich grona.
Fabuła potrafi głęboko wciągnąć człowieka. Choć momentami dość przewidywalna, potrafi też zaskoczyć, czego najważniejszym przykładem jest zwrot akcji powiązany (a jakże) z tożsamością Dusta.
Oprócz głównej linii, dostępne są oczywiście questy poboczne. Zazwyczaj oparte są one o klasyczny motyw przynieś/zanieś/zabij, jednak w przyjemnej otoczce fabularnej, nie zawsze kończąc się tak, jakbyśmy się spodziewali. Mistrzostwem jest zadanie z pudełkiem, zdecydowanie warto się z nim zapoznać.
Have you seen the screen? He just goes vwooshzheeooshzoozoosh!
Ponieważ gra jest przedstawicielem Metroidvanii ważnym jej elementem powinnien być system walki. Jest on z pewnością prosty do nauki, dostarcza wielu ciekawych ruchów, a wywoływany nader często kontrolowany chaos dostarcza czystej przyjemności.
Z drugiej strony, na zdecydowaną większość przeciwników wystarcza stosować jedno kombo, a nieliczne wyjątki sprowadzają się do parowania ciosu i wyprowadzania kontry (potrafiące blokować Trolki) lub ataku dystansowego (unikający konfrontacji Necromancerzy).
Mimo wszystko, po odrzuceniu chęci pójścia na łatwiznę, gdy zacząłem wykorzystywać wszystkie dostępne ataki, gra stała się zdecydowanie przyjemniejsza w odbiorze.
Ashes to ashes. Dust to dust.
Żeby przeciwnicy nie starli nas w proch i w pył, dobrze byłoby podnosić swoje umiejętności. Z tego też powodu w grze znajduje się namiastka rozwoju postaci oraz prosty, chociaż jest to moim zdaniem najsłabiej wykonany element.
Do dyspozycji mamy cztery cechy (piątą, jaką jest szczęście, podnosimy jedynie dzięki przedmiotom). Niby wszystko w porządku... jednak poziom cech może różnić się maksymalnie o 4 punkty, co znacznie ogranicza wolność. Bardzo rzadko znajdziemy się w sytuacji wyboru, np. czy bardziej zależy nam na większej obronie, czy ataku.
Wrażenie to potęguje fakt, że większość przedmiotów wzmacnia statystyki liniowo - gdy znajdziemy nowy, będzie on albo lepszy, albo gorszy od dotychczasowego - znów brak jakichkolwiek dylmatów.
I remember everything, and it changes nothing
Pomimo wymienionych wad, gra jest dla mnie perełką. Jej oprawa wizualna jak i dźwiękowa wystarczyłyby do podniesienia oceny o całe dwa oczka, a dodając do tego wciągającą fabułę, postacie, których ciężko nie polubić oraz mimo wszystko przyjemny system walki, z czystym sumieniem wystawiam ocenę 8/10. A jeśli ktoś lubi klimat Piasków Czasu, Dwóch Tronów i Bastionu, niech doda jedno oczko do oceny.
Posted February 12, 2015. Last edited February 13, 2015.
Was this review helpful? Yes No Funny
Showing 1-3 of 3 entries