Rick Sanchez
Rick   Lodzkie, Poland
 
 
Currently Online
Artwork Showcase
New design
8 3
Review Showcase
2.6 Hours played
Moonlighter czyli The Binding of Zelda?

Wstęp:
Moonlighter jest kolejną grą z gatunku, który po części kochamy i nienawidzimy. Jeden pechowy run może zadecydować o usunięciu gry z dysku, ale i tak po wypłakaniu się w poduszkę chętnie do niego wracamy. I tak - mówię tutaj o roguelikach. Gatunku, który pojawił się już w 1980 roku za sprawą gry "Rogue". Bardzo wiele deweloperów próbując zapisać się do historii, tworzyli różne, często abstrakcyjne pomysły w celu stworzenia gry idealnej. Najlepszy przykład to niedawno wydany Dead Cells, czy też niezależny król indyków "The Binding of Isaac". Czy deweloperzy sprostali zadaniu? Czy o moonlighterze moje dzieci będą mówić jako o grze idealnej? O tym w mojej recenzji

Moonlighter jest debiutancką grą od małej grupy zapaleńców z Hiszpanii - Digital Sun Games. Młodego kreatywnego teamu, który po blisko 3,5 letniej pracy wspólnie z ojcowską ręką 11 bit studios wydał oficjalnie Moonlightera 29 maja 2018 roku za dość odpowiednią cenę $19,99 (72zł). Devsi wiedzieli, że stworzenie kreatywnego roguelika będzie wyzwaniem, którego się podjęli. Połączenie shopkeepingu i "elementów" co podkreślę roguelika bylo strzałem w dziesiatkę. Strzałem który został nagrodzony pod koniec maja 2016 roku, kiedy gra zebrała blisko 135 tysięcy dolarów.

Rozgrywka:
Moonlighter jest grą kilku planową. Za dnia wcielamy się w zwykłego nudnego sklepikarza, za to każdej nocy w blasku księżyca eksplorujemy zakamarki podziemi. Na początku wolałbym skupić się na pierwszym aspekcie, bo jest o wiele bardziej rozbudowany niż zwykłe farmienie potworków.

W grze prowadzimy własny sklep w którym będziemy mogli sprzedawać przedmioty nabyte w podziemiach. Gra szybko nam pokazuje, że oprócz elementów dungeon crawlera gra też bardzo stawia na strategię - gra śmiało mogłaby być pokazywana w szkołach. Ceny towarów zależą od nas. Jednak jesteśmy głównie uzależnieni od npc'tów i ich preferencji. Czasem zdarzy się npc z ilorazem inteligencji mniejszym niż fistaszek, który zechce kupić przedmiot za 1000 golda,.choć jest to wyjątek rzadszy niż znalezienie czterolistnej koniczyny. Wraz z postępem w grze będziemy mogli ulepszać nasz sklep co jest genialną opcję. Ulepszenie sklepu wiążę się z większą ilością skrzyń, większą ilością stołków na których będziemy mogli sprzedać itemy. Za zarobione pieniądze będziemy mogli kupować schematy do nowych przedmiotów, broni, mikstury itp. W grze będziemy również kupować jak i ulepszać inne budowle co ciekawe. Nabyte przedmioty - których jet multum możemy również zostawić sobie na potem. Na pewno przydadzą się w craftingu ;) .... No dobrze, ale co z tą eksploracją podziemi? SPOKOJNIE HIPOTETYCZNY CZYTELNIKU

Moonlighter nie jest wcale roguelikiem, a przynajmniej nie takim jakiego znamy. Śmierć w grze wcale nie jest wyjściem ostatecznym. W dowolnej chwili za sprawą tajemniczego naszyjnika możemy teleportować się do naszej osady, dzięki czemu unikniemy śmierć. Jeśli jednak zginiemy nic poważniejszego nie powinno się stać. Nie tracimy otóż postępu w sklepie, nie tracimy postępu w odblokowanym dotychczas portalach, a jedynie przedmioty w naszym plecaku .Gra oferuje dość bogaty kontent. W grze mamy dostępne cztery unikatowe portale prowadzące do odrębnych krain. Każde podziemie różni się stylem, budowlami, poziomem trudności czy też przeciwnikami. Każde podziemie oferuje 3 floory + bossa

Fabuła:
Pod względem fabularnym Moonlighter wcale nie jest bardzo rozbudowany. Otrzymaliśmy dość prostą historię, w której "nasze teorie spiskowe" będą zapełniały tą pustkę. Gra opowiada losy młodego Willa. Chłopaka, który postanowił wpisać się do historii zostając najprawdziwszym bohaterem. Mimo ostrzeżeń ze strony starego dziadka chłopak każdej nocy ryzykując swoje growe życie wymyka się do podziemiu w celu zbadania tajemniczej piątej bramy. Okay - mamy Willa, mamy miasteczko, ale jakie do cholery portale? Portale są największym smaczkiem tej gry i do ostatniego bossa niewiedza połączona z ciekawością będzie nam stale towarzyszyć. Wiemy jedynie, że portale towarzyszą wiosce od dawien dawien. Było wiele podróżników chcących spenetrować lochy, lecz żaden nie ocalał. Ale kto jest stworzył? Kosmici? Matrix? A może to sprawka Ricka Sancheza z alternatywnego wymiaru? Tego wam nie zdradzę, muhahah

Grafika:
Pod względem graficznym Moonlighter powala konkurencję na kolana. Pixel'art zastosowany w grze wygląda wręcz obłędnie i zdecydowanie jest to największy atut Moonlighter'a. Wszystkie animacje cząsteczkowe wykonane są z wielką starannością i dokładnością. Całość komponuje się w coś niesamowitego !

Optymalizacja:
Warto w jednym zdaniu wspomnieć o optymalizacji gry. Grę testowałem na dość starym laptopie pamiętającym czasy kamienia łupanego - I3, GTX 460, 4GBRAM. Bez większych problemów gra chodziła mi płynnie w stałych 50 klatkach na sekundę na pełnym ekranie

Muzyka:
Na wielką pochwałę zasługuje również świetnie wykonana oprawa audiowizualna. Muzyka jest genialnia skomponowana i przy okazji jest bardzo przyjemna dla uszu. Muzyka podobnie jak wszystkie efekty dźwiękowe w zależności od danej sytuacji się zmieniają. W naszej wiosce muzyka jest bardziej spokojna, natomiast w dungeonie bardziej niepokojąca, rytmiczna, tajemnicza. Takie zastosowania lubię najbardziej

Reasumując
Moonlighter odbierałem jako grę marzenie. Różnorodność biomów, różnorodność przeciwników, własny sklep, fabuły, elementy rpg, rozbudowany crafting. Gra zapowiadała się bajecznie i pokładałem w niej wielkie nadzieje. Niestety dość szybko "wyidealizowany" obraz Moonlighter zniknął, w jego miejscu pojawiła się gra przeciętna, której mimo wszystko nie przekreślam. Pomysł na Moonlighter był i jest świetny. Niestety dość mała ilość broni, brak skilli, oraz monotonność szybko dały się odczuć i zmusiły mnie do usunięcia gry z dysku. Wierzę jednak że Digital Sun Games udowodni po raz kolejny swoją hiszpańską haryzmę i wspólnie z naszym polskim 11 bit studios poprawią to, co najbardziej w grze kuleje. Nie skreślam gry i bardzo chętnie wrócę do niej pod koniec 2018 roku

Dla tych którzy nie lubią czytać ( + -)
+przepiękna oprawa graficzna
+optymalizacja - testowałem grę na starym laptopie, laptopie którego śmiało można porównać do obcinaczki do paznokci i jak na tą obcinaczkę było stałe 60fps, kolejny plus dla digitala ;)
+crafting
+blisko 20-25 godzin kampanii
+różnorodność światów, "lochów"
+sountrack
+cena
+język polski, a wraz z nim 9 innych
+aspekty fabularne - o których wspomniałem na początku recenzji
+różne znajdźki

-gra z czasem staje się monotonna
-brak większej ilości broni
-brak skilli
-gra na klawiaturze jest o wiele gorsza
-kilka mobów na dungeon
-brak możliwośći łączenia eliksirów
-przez małą ilość broni ilość kombinacji jest ograniczona

Kwestie kosmetyczne:
Data wydania: 29 maja 2018
Cena: $19,99
Długość kampanii: +15h
Recenzje: 74% pozytywnych
Języki dostępne w grze: Polski, Angielski, Francuski, Hiszpańki, Niemiecki, Portugalski, Brazylijski, Koreański, Rosyjski, Japoński, Chiński uproszczony
Screenshot Showcase
Iconoclasts
3
C H R U P P E K Sep 20 @ 12:06pm 
-rep nawet terebus jest lepszy
1000iq Sep 18 @ 8:31am 
……………..l.=.ll..=.ll.=...l...__
……………..l….ll…..ll….l.(__)
……………..l.=.ll=.=ll..=..l.l..=.l
……………..l….ll…..ll….l.l….l
……__……..l.=.ll=.=ll.=.l..l..=..l
…..l]…\….....l…………….ll.=.l
……l……)…l…………………l
……(…..(_/…………………..l
…….\…………………………l
………\………………………..l
……….\………………………/
…………\_…………………. ./
……………l……………….. .l
Właśnie zostałeś uderzony białą ręką władzy i zostałeś moim murzynem.

Teraz dołączasz do gry w zaklepywanie murzynów.
ZASADY: Uderz kogo kolwiek żeby zamienić go w swojego murzyna zanim zostanie zajęty przeze mnie! Nie możesz mi oddać - jestem twoim władcą murzynie!
TSM Sep 14 @ 5:01am 
+rep
ム CytruuS ム cs.money Sep 8 @ 5:46am 
+rep Singed by CytruuS :casual_dollar:
Fever Kabuk Sep 7 @ 11:06am 
Hey man I'll give you the key
Oeav Sep 1 @ 4:37pm 
+rep