Buh! Po ciężkim dniu odprężenie, Buh! W dobrym towarzystwie upalenie Boski czilaut mógłby trwać na wieki, obserwacja faktów przez ciężkie powieki Palę co czad dał! Jah błogosławił! Babilon wolności we mnie nigdy nie zdławił Na bok agresja, na bok społeczna presja Na jawie nikt RabaDaab obsesja! Ziele! Wasze zdrowie przyjaciele! Ganja do powiedzenia ma nam zawsze wiele! "lepiej żebys pił niż palił - twierdzi społeczeństwo - z tym że ziele to spokój, alkohol to szaleństwo" Rud boysa rud Rastafaraj! Jah błogosław! A głupców pokaraj. Węszą skurwysyny, upraw szukając, "słudzy szatana" narkotykiem nazywając Sodoma i Komora Babilon się pali! Chwała Ci że nie las i Watykan sie pali. Płonie, płonie kolejny joint w Babilonie! Nastepna dusza nasza, radość w Syjonie. Trochę pozytywu w niegatywnym świecie! Czemu tego nie widzicie?! Legalizacji nie chcecie!
Idąc dalej tym tropem Achim jadąc autostopem, patrzac szerokim okiem, dostrzegl cypisa za blokiem, cypis skladajac sie do strzalu, bardzo pomału narobił duzo szału. samochod sie zatrzymal. Achim po wyskoku zlozyl sie do skoku, cypis nastawiony bardzo ucieszony, lekko podniecony, zdejmujac spodnie czujac sie swobodnie, patrzac na achima wiedzac oco chodzi z wielkim zachwytem objal go silnym uchwytem, reka ruszajac Achimowi dogadzajac, z wielkim oddaniem pozadnym docieraniem, oczekujac na final.Achim widzac jego oddanie i duze zaangazowanie oddajac jedna salwe prosto w jego oko nie za wysoko,cypis wiedzac ze juz po sprawie lekko zasmucony lecz zadowolony wstaje.ahim zamykajac rozporek dziekujac mu za wrazenia ktore byly do spelnienia z wielkim zalem i smutkiem rostaje sie z tym dupkiem,cypis w poplochu rusza w strone bloku i traci sie z widoku.
jak sie nazywaly
_____________}}}_________
____________{{{{{{________
__________OOOOOOO_________
__________OOOOOOO_________
__________OOOOOOO_________
__________OOOOOOO_________
__________OOOOOOO_________
__________OOOOOOO_________
__________OOOOOOO_________
__________OOOOOOO_________
__________OOOOOOO_________
__________OOOOOOO_________
__________OOOOOOO_________
__________OOOOOOO______}__
__________OOOOOOO_____{{__
__________OOOOOOO_____(..)
__________OOOOOOO_____%___
__________OOOOOOO____%____
__________OOOOOOO___%_____
________OOOOOOOOOO%_______
_______OOOOOOOOOOOO_______
______OOOOOOOOOOOOOO______
_____OOOOOOOOOOOOOOO______
_____OOOOOOOOOOOOOOO______
______OOOOOOOOOOOOOO______
_______OOOOOOOOOOOO_______
________OOOOOOOOOO________
narobił duzo szału. samochod sie zatrzymal. Achim po wyskoku zlozyl sie do skoku, cypis nastawiony bardzo ucieszony,
lekko podniecony, zdejmujac spodnie czujac sie swobodnie, patrzac na achima wiedzac oco chodzi z wielkim zachwytem objal go silnym uchwytem, reka ruszajac Achimowi dogadzajac, z wielkim oddaniem pozadnym docieraniem, oczekujac na final.Achim widzac jego oddanie i duze zaangazowanie oddajac jedna salwe prosto w jego oko nie za wysoko,cypis wiedzac ze juz po sprawie lekko zasmucony lecz zadowolony wstaje.ahim zamykajac rozporek dziekujac mu za wrazenia ktore byly do spelnienia z wielkim zalem i smutkiem rostaje sie z tym dupkiem,cypis w poplochu rusza w strone bloku i traci sie z widoku.