77.79.241.196:27184, www.vaginatown.org
Co proponujemy? Krótko - wolność. Wolność o głupoty, kretyństwa i adminów debili. Pierwszy w kraju serwer dla ludzi prawdziwie wolnych, pierwszy w kraju serwer, gdzie przyjmujemy zasadę, że o regułach, jakie panują, stanowi tekst - ogólnodostępny tekst regulaminu, nie zaś administrator, któremu zwykło się widzieć misie. Więcej, proponujemy forum serwera funkcjonujące na podobnych zasadach, tj. NIE przyjmemy założenia, że jesteśmy jakoś tam wybitnie upośledzeni intelektualnie i nawet jeżeli w istocie jest zupełnie odwrotnie, to ta błoga nieświadomość, naiwna wolność od kompleksów, pozwala nam dojść do wniosku, że NIE musimy zamykać Twoich tematów, kneblować Ci ust, aby udowodnić, że mamy racje. Zwyczajnie nie czujemy takiej potrzeby. I stąd jedyne w kraju tego typu forum dyskusyjne, gdzie możesz napisać, iż cała ta idea to jest do kitu, któryś z adminów przesadził z psychotropami, a nawet zwierzyć się, że w ogóle to zamówiłeś sobie papier toaletowy z nadrukiem naszego IP i podcierasz sobie nim codziennie z*d. Twój wybór. My szanujemy Twój wybór.
Czy to jest ta 'rewolucja'? Bardziej 'kontr', tj. raczej kontrrewolucja. Oprócz tego, co powyżej i co jest chyba istotą projektu, proponujemy rozgrywkę troche w innym stylu, niż to serwowane jest dzisiaj. Rzeczona 'wolność' daje taką przewagę, że oto możesz sobie wbić ze znajomymi tutaj po południu, o 6. nad ranem czy późnym wieczorem i mieć pewność tego, iż pograsz to, co jawną ofertą zostało Ci zaproponowane, nie narażając się na konflikt z adminem - idiotą, najczęśniej po prostu z jakimś trzebieńcem z kompleksem małego penisa. Ale to jakby nie wszystko.
Oldschool. Wszyscy znają i kochają. Wielu używa, niewielu rozumie. Co to oznacza w naszym przypadku? Sama idea wolności jest troche a propos - kiedyś przecież nikt ludziom d*pska na publicznych serwerach nie zawracał, czas rundy był do dyspozycji gracza, a i atmosfera panowała luźniejsza. Taki zwrot ku temu lepszemu - staremu - mógłby w naszym przypadku wystarczyć, aby pod to pojęcie się podczepić, tym pojęciem idee reklamować, ale ambicje w tym zakresie są ciut szersze. Co zatem proponujemy jeszcze? 'Oldschoolowy' repertuar, tj. nastawienie na mapy duże, trudne, a jednocześnie takie, która dają właściwe zbalansowanie gracz - grupa graczy. Jeżeli rozgrywkę na awp_cośtam możnaby porównać do gry w 'wojnę', jeśli chodzi o to, jakie jest przełożenie umiejętności na wyniki, to my proponujemy brydża. Pokolenie ADHD i szybkiej masturbacji via Google zapewne nie będzie zadowolone. I bardzo dobrze.
A, i mamy 1000 FPS. Czy jest fajniej? No, jakby troche. Oznacza to mniej więcej tyle, że serwer rejestruje zdarzenia tysiąc razy na sekudne, a nie kilkadziesiąt czy sto kilkadziesiąt, jak bywa zaznaczaj. Pingi sobie schodzą poniżej wartości pięciu milisekund. A ludzie w ogóle powiadają, że strzela się jak nigdzie indziej, podobno to jedyne miejsce poza LAN-em, gdzie jakiegoś tam 'fastzooma' opanować można. Huh, niedowiary.





